detoks cukrowy · eat clean · paleo · slow food

Orgazm kulinarny #4 – Muffinki jajeczne

Pyszna przekąska wpisująca się w jadłospis diety paleo i detoksu cukrowego, na którym właśnie jestem (już od dwóch tygodni, został tydzień). O detoksie cukrowym możesz poczytać na stronie założycielki detoksu (klinij tutaj). Dowiesz się na czym polega detoks cukrowy, jakie są zasady: jakie produkty są dozwolone, jakie należy  ograniczać, a których unikać.

Muffinki jajeczne to  ciekawy sposób zaserwowania jajek w innej formie niż omlet czy jajecznica. W dodatku świetnie nadają się jako przekąska do pracy, w podróż lub na wycieczkę rowerową (co mam nadzieję wypróbować wiosną i latem) i… nie tylko rowerową.

Przykładowe składniki:

  • 6 jajek (na 12 muffinków)
  • boczek
  • szynka
  • papryka
  • suszone pomidory
  • pieczarki (u mnie podsmażone na maśle klarowanym lub smalcu z cebulką)
  • brokuł (ugotowany na parze i rozdrobniony)
  • ser (u mnie żółty twardy, ale widziałam w przepisach w internecie fetę, camembert, mozarellę)
  • szczypiorek (drobno posiekany)
  • przyprawy: sól, pieprz, czosnek, chili (ja miałam suszone)
  • zioła: oregano, bazylia

Można też spróbować opcji np. z łososiem (najlepiej dzikim, nie hodowlanym), tuńczykiem i różnymi innymi warzywami, których nie ma na liście składników – ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia więc sky is the limit (: Wpadło mi właśnie na myśl, że mogłam dodać np. zielonych i czarnych oliwek (: Możecie w komentarzach podawać swoje kombinacje ulubionych składników (:

Jak zrobiłam muffinki?

  • zmiksowałam jajka
  • wymieszałam je z ziołami, przyprawami oraz szczypiorkiem
  • wrzuciłam resztę składników pokrojonych w kosteczkę, kawałek rozdrobnionego brokuła, starty na małych oczkach żółty ser
  • wszystko dokładnie wymieszałam
  • łyżką nałożyłam do silikonowych foremek
  • wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (termoobieg)…
  • … po 20 minutach wyjęłam, lekko ostudziłam…

i… zjadłam na ciepło 5 sztuk, były pikantne, w smaku przypominały pizzę 🙂

reszta została na następny dzień, dzięki czemu nie musiałam się zastanawiać co zjeść na śniadanie i oszczędziłam sobie stanie przy garach z rana (zjadłam na zimno) i żeby nie wyjść na samoluba, poczęstowałam też rodzinkę (:

DSC_0794

DSC_0801

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s