góry · Góry Kamienne · KGP · Korona Gór Polski · Waligóra

Zdobywamy Koronę Gór Polski – Waligóra – 4/28

Waligóra

  • grupa górska: Sudety Środkowe
  • pasmo górskie: Góry Kamienne
  • wysokość: 936 m n.p.m.
  • data: 1 maja 2002
  • zdobywcy: ja, tata
  • tekst: tata

GÓRY KAMIENNE

  • Położenie

Góry Kamienne wraz z Górami Wałbrzyskimi stanowią dwa równoległe pasma górskie wchodzące w skład głównego grzbietu Sudetów. Góry Kamienne wymienione są już w dokumencie z 1249 roku określającym stan posiadania cystersów z Krzeszowa. Prawie w całości zbudowane są ze znanych nam już porfirów i trochę ciemniejszych melafirów. Obydwie skały mają pochodzenie magmowe. Jednym z ramion Gór Kamiennych są Góry Suche ze znajdującym się na ich terenie najwyższym szczytem Gór Kamiennych – Waligórą. Góry Suche to kraina wygasłych wulkanów sprzed 250 mln lat. I rzeczywiście, gdyby rozpalić wielkie ogniska na szczytach Waligóry, Klina, Turzyny, Bukowca, Krzywuchy i in., można by się poczuć jak w bardzo dawnych czasach.

  • Waligóra

Nie wyróżnia się niczym szczególnym wśród sąsiadujących w okolicy szczytów. Całkowicie zarośnięty lasem iglastym, ma kształt wulkanu, tylko bez dymiącego krateru. Góry Suche, w paśmie których się znajduje, nazwę swoją przejęły od znikomej ilości cieków wodnych spływających w doliny. Ma to związek z uszczelinowieniem skał, z których są zbudowane. Stanowią klimatyczną zaporę dla południowego obniżenia Niecki Śródsudeckiej.

  • Zdobywamy Waligórę

Opis zdobywania Chełmca i zwiedzania Bazyliki w Krzeszowie zakończyliśmy zdaniem „Po pobieżnym zwiedzaniu całego kompleksu (…), ok. 15:15 odjeżdżamy w stronę „Andrzejówki” w Górach Kamiennych aby kontynuować nasze górskie łazikowanie”. Słówko się rzekło i… ok. 16:00 mijamy kopalnię melafiru, który używany jest w drogownictwie i kolejnictwie (w Rybnicy Leśnej), zabieramy dwoje znużonych turystów i wjeżdżamy na parking obok schroniska „Andrzejówka”, położonego w bardzo dziwnym miejscu, które nazywa się Kotliną Trzech Dolin na wysokości 799 m n.p.m.

Główny budynek wybudowany w 1920 roku, a poprzednia nazwa, a jakże, „Anreasbaude”.

Meldujemy się w schronisku, zamawiamy dwie porcje ruskich pierogów domowych i idziemy do sąsiedniego budynku rozpakować manatki. Pokoik 2-osobowy, skromny i trochę wysłużony ale na jedną noc w sam raz. Po obiedzie wyruszamy na Waligórę.

Start

Drogowskaz przy schronisku pokazuje, że trzeba iść szlakiem żółtym. Czas przejścia 1/4h. Początek trasy prosty i płaski ale potem zaczyna się koszmarne podejście. Zgodnie z przewodnikiem Pascala trasa nie nadająca się dla dzieci i starszych, a już zupełnie nie do przejścia po deszczu albo w czasie oblodzenia.

Pierwszy z naszych szczytów zdobywany „na czterech”. Nawet nam się nie chce myśleć co będzie z zejściem. Nie Waligóra lecz Waliznóg.

W kilku miejscach luki w drzewostanie wykorzystujemy na odpoczynek i lornetkowanie.Widać zdobyty przez nas w południe Chełmiec i odległą o wiele kilometrów Śnieżkę (na nią też przyjdzie pora). Po 25′ wchodzimy na szczyt. Ze szczytu tradycyjny lecz tym razem mocno sapiący telefon do Mamusi, pamiątkowe zdjęcie (samowyzwalaczem z ustawionych na ziemi plecaków)…

Waligóra
Waligóra aka Waliznóg

… obowiązkowy kamyczek (melafir) i w dół. Masakra. Trzeba było miejscami zjeżdżać bokiem na butach jak na ślizgawce. Jakoś poszło i czwarty szczyt korony mamy zaliczony.

Jest 18:00 i co zrobić z tak mile rozpoczętym wieczorem?

Chwila namysłu, analiza map i kierunkowskazów przy schronisku i decydujemy się iść do ruin Zamku Rogowiec. Drogowskaz każe iść niebieskim, na mapie widać, że krócej i szybciej będzie żółtym i potem niebieskim. Efekt taki, że po 20′ żółty szlak się gubi, a my zamiast w górę na Turzynę, idziemy drogą leśną w dół. Zawracamy do miejsca, gdzie ostatni raz widzieliśmy żółty szlak. Klapa. Żółtego dalej nie ma. Wybieramy miejsce na nocne oglądanie pięciu planet na zachodnim horyzoncie. W tym czasie zauważyłem (Tata) bezleśny szczyt, który według mapy nie ma nazwy, z podaną wysokością 890 m n.p.m. Kalkulujemy czas i wychodzi na to, że przed zachodem słońca zdążymy wejść i zejść. Przez Klin, z którego widzimy trochę świata w kierunku północno-zachodnim, wchodzimy na szczyt, który nazwaliśmy NN. Ze szczytu widać Ślężę, Chełmiec i Śnieżkę i jeszcze trochę innych górek i miejscowości.

Zjawisko astronomiczne

Wracamy do schroniska, zjadamy kolacyjkę i niemal jak na wigilię po ujrzeniu pierwszej gwiazdy idziemy na obserwację majowego nieba i nieźle zapowiadającego się zjawiska astronomicznego.
Wyszło, że z nas dupy, a nie astronomy. Gwiazdy ze ściągą odszukane ale planet nie widzieliśmy albo nie wiedzieliśmy, że widzimy. Siedzieliśmy sobie na pociętych choinkach na skraju lasu i Aga miała trochę pietra (odgłosy zwierząt). Wracamy przy świetle latarki do schroniska i udajemy się na zasłużony odpoczynek.

The Next day

Rano 2 maja pobudka ok. 7:30. Szybka toaleta, pyszne śniadanko, herbatka gotowana grzałką w przedpokoju i kubkiem w rękach (bo w pokojach nie ma gniazdek a wrzątek 50 gr za szklankę). Sprzątamy pokój, pakujemy się do Ładzinki, idziemy ponad schronisko rzucić okiem na Śnieżkę, wymeldowujemy się. Na pożegnanie, obok schroniska, Tatuś porównuje stromiznę swojego brzucha ze stromizną Waligóry. Odpalamy auto i prawie 2 km na luzie zjeżdżamy do Rybnicy Leśnej. Tam obchodzimy w kółko drewniany kościółek i stojącą obok dzwonnicę kamienno-drewnianą. Do wnętrza nie można wejść bo według tablicy informacyjnej trwa remont. Zaglądamy w jedyne okienko nadające się do zaglądania i remontu nie widzimy. Widać jednak polichromie na ścianach kościółka, ławki i fragment ołtarza.

Skręcamy w prawo i wzdłuż Rybnej – rzeczki biegnącej doliną o tej samej nazwie jedziemy w Góry Sowie. Po drodze chcemy wstąpić do Zagórza Śląskiego nad Jeziorem Bystrzyckim i zwiedzić Zamek Grodno. Z drogi Agatka robi zdjęcie tajemniczemu szczytowi NN, na który weszliśmy wczoraj przed zachodem słońca i żegnamy Góry Kamienne. Przed nami kolejny dzień pełen wrażeń…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s