góry · KGP · Korona Gór Polski · turystyka górska · Zdobywamy Koronę Gór Polski

Zdobywamy Koronę Gór Polski – Chełmiec – 3/28

Chełmiec

  • grupa górska: Sudety Środkowe
  • pasmo górskie: Góry Wałbrzyskie
  • wysokość: 851 m n.p.m. (z wieżą 869 m n.p.m.)
  • data: 1 maja 2002
  • zdobywcy: ja, tata
  • tekst: tata
  • korekta: ja

GÓRY WAŁBRZYSKIE

Góry Wałbrzyskie wraz z Górami Kamiennymi stanowią dwa równoległe pasma górskie wchodzące w skład głównego grzbietu Sudetów. Góry Wałbrzyskie poprzecinane wieloma obniżeniami terenu ciągną się od Bobry, Przełęczy Domanowskiej i Nysy Szalonej na południowym zachodzie, aż do przełomu Bystrzycy na południowym wschodzie oraz od linii Wierzchosławice – Strugę – Zagórze Śląskie od północy i Doliny Lesku i Rybnej od południa, oddzielając je od Gór Kamiennych.

Swoją atrakcyjność – lub może inność – zawdzięczają kontrastom krajobrazowym, tzn. dużym deniwelacjom terenu i silnej urbanizacji i uprzemysłowieniu – lub szczegółowiej mówiąc śladach dawnego uprzemysłowienia.

CHEŁMIEC

Górujący nad Wałbrzychem, prawie całkowicie zarośnięty lasem mieszanym szczyt w kształcie dzwonu. Na wierzchołku znajduje się wieża przekaźnikowa, ruiny wieży widokowej i ustawiony z okazji roku milenijnego 2000-ego stalowy krzyż o wysokości ok. 30 metrów. Widoczny z daleka, praktycznie nie do pomylenia z innymi, stanowi doskonały punkt orientacyjny. Sprawdziliśmy to z Waligóry, Wielkiej Sowy i nieznanego szczytu o wysokości 890 m n.p.m. w okolicach schroniska „Andrzejówka”.

ZDOBYWAMY CHEŁMIEC

1 maja 2002 roku rozpoczynamy zaliczanie dalszych szczytów tworzących Koronę Gór Polski od mocnego uderzenia polegającego na zdobyciu trzech szczytów w czasie jednego wyjazdu z Opola. Tym razem wybór padł na:

  • Chełmiec – 869 m n.p.m.,
  • Waligórę – 936 m n.p.m.
  • Wielką Sowę – 1015 m n.p.m.

Plan wycieczki opracowany przez Tatusia obejmował zwiedzanie towarzyszących wyprawie ciekawostek przyrodniczych i nie tylko przyrodniczych. Rozpisany został na dwa dni z zamówionym 30 kwietnia noclegiem w Schronisku „Andrzejówka”.

Wyjazd z Opola o 8:00. Jedziemy autostradą A4 do węzła Bielany, skręcamy w lewo w kierunku Świdnicy i Wałbrzycha. W Wałbrzychu (W-Au-brzych) skręcamy w kierunku Boguszowa-Gorce, gdzie zaplanowaliśmy start. Tuż za zakrętem ukazuje się Chełmiec w całej swojej krasie i ogarnia nas lekkie przerażenie. Deniwelacja ok. 400 metrów. Strach ma wielkie oczy i część tej deniwelacji pokonujemy naszą „Ładzinką” koloru garnkowego.

Zatrzymujemy się w dzielnicy Boguszowa-Gorców nazwanej na mapie KOŁO. Parkujemy na podwórku u ludzi, pytamy jak wejść na szlak i wychodzimy. Szlaku na razie nie widać i idziemy na czuja. Czuj trochę trwa i pojawia się niepokój, bo szlaku nie ma. Dostrzegamy jednak linię SN, która powinna zasilać przekaźniki na szczycie. Zapada decyzja. Idziemy równolegle do linii, „silnie” pod górę, a zeszłoroczne bukowe liście nie ułatwiają wspinaczki. Koniecznych jest kilka krótkich odpoczynków dla wyrównania oddechu. Po ok 25′ forsownego podejścia miga nam w górze rowerzysta jadący poprzecznie do kierunku naszego marszu. Znak, że jesteśmy w pobliżu uczęszczanego szlaku. Tak też jest w rzeczywistości.

Wychodzimy na drogę, skręcamy w prawo i po chwili odnajdujemy szlak przy X-tej stacji Drogi Krzyżowej biegnącej od Boguszowa. Po 15′ i czterech stacjach Drogi Krzyżowej wchodzimy na szczyt. Czas wejścia 1h20′.

Cały czas dominującym kolorem skał i kamieni spotykanych po drodze jest kolor różowo-czerwonawy. Taki kolor mają też pola uprawne widoczne ze szczytu. To porfir, z którego zbudowany jest Chełmiec i efekt jego wietrzenia zabarwiający glebę tym kolorem.Zabieramy sobie kamyk na pamiątkę.

Chełmiec
Chełmiec – ja i tata, nieczynna wieża widokowa, wieża przekaźnikowa TVP, budynek obsługi w dawnym schronisku

Na szczycie majówka jakby pół Wałbrzycha wpadło na ten sam pomysł co my. Nie zgadza się przewodnikowy opis o rzekomo wspaniałej panoramie ze szczytu. Jeżeli panorama obejmuje 360 stopni widnokręgu to tutaj mamy do czynienia z 1/10 jej częścią i to tylko dlatego, że drzewa liściaste nie mają jeszcze liści. Widać tylko trochę w kierunku zachodnim, trochę na północnym wschodzie i wschodzie, gdzie widać część Wałbrzycha, Góry Kamienne i Sowie. Po 20′ i kilku pamiątkowych zdjęciach zaczynamy schodzić do Boguszowa, tym razem zielonym, który początkowo biegnie równolegle z niebieskim i Drogą Krzyżową. Potem odbijamy na prawo i w dół, niekiedy stromo i po 50′ widzimy już czekając na nas „Ładzinkę”.

Pieczątka w sklepie (do książeczki GOT – Górskiej Odznaki Turystycznej), podziękowanie „ludziom” za przechowanie autka, kilka pytań na temat Kopalni Barytu i jedziemy na dawną hałdę. Po kopalni ani śladu ale baryt jest. Tata: – Pamiętam go ze studiów i trochę w innej formie jako papkę do picia do zdjęć RTG. Ciężar właściwy ok. 4,5g/cm3 i po wzięciu do ręki aż dziw bierze, że taki ciężki. Bierzemy całą kupę kamieni, kalkulujemy czas i postanawiamy jechać do Krzeszowa.

Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie

Kolejny na trasie naszych wycieczek (nie tylko górskich) zabytek klasy zerowej. Ten, kto klasyfikował zabytki do poszczególnych klas miał zupełną rację. Opactwo cystersów sprowadzonych tu z Henrykowa w 1292 roku przez księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I oszałamia wielkością, bogactwem barokowego wystroju i jakością prezentowanych obiektów.

Kompleks klasztorny jest widoczny z daleka po pierwsze za sprawą swoich niemal 70-cio metrowych bliźniaczych wież, a po drugie ze względu na ogrom zabudowań. Składa się z Kościoła p.w. Św. Józefa, Bazyliki Mniejszej p.w. NMP, Mauzoleum Piastów i budynków klasztornych.

Jest świeżo po odnowieniu konserwatorskim. W Bazylice znajdują się obrazy malowane przez śląskiego geniusza pędzla Michała Willmanna, polichromie jego wnuka Jerzego Neunherza oraz rzeźby w kamieniu i drewnie wykonanych przez artystów czeskich.

Michał Willmann ozdobił polichromiami cały kościół p.w. Św. Józefa. Sklepienie naśladuje trochę słynną Kaplicę Sykstyńską Michała Anioła. Uroku wnętrzu nadają odnowione organy i ambona. Tata: – Po prostu pięknie.

Kupujemy przewodnik po opactwie, bilety wstępu do mauzoleum Piastów i na wieżę. Zwiedzanie Bazyliki i kościoła p.w. Św. Józefa – bezpłatne. Ze szczytu wieży, na którą prowadzi ok. 200 schodów (w tym kilkadziesiąt drewnianych) robimy kilka zdjęć.

Kierunek: Schronisko Andrzejówka i Waligóra

Po pobieżnym zwiedzaniu całego kompleksu (na zwiedzanie dokładne nie mamy czasu) ok. 15:15 odjeżdżamy w stronę „Andrzejówki” w Górach Kamiennych aby kontynuować nasze górskie łazikowanie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s